Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
988 postów 1762 komentarze

Jamniki rządzą... Dokop się prawdy!

jakk - Człek rozmowny... Negocjator, mediator, arbiter! Dzięki GEOLOGII.

OBYWATELSKI PROJEKT USTAWY O ZWIERZĘTACH....Może być przekazany - złożony sejmowi!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ponad 200.000 podpisów zebrali organizatorzy "Koalicji dla zwierząt". W przypadku nie podjęcia prac nad ustawą w obecnej kadencji ustawy parlament NIE UCHWALI. Stanowisko parlamentu będzie wynikiem "negocjacji ponad podziałami"!

                                                                         -"Niesforne Dziecię Gutenberga".

P.S. głos BLOGERÓW może być wyrażony w PRAWYBORACH...

Wystartowały Obywatelskie Listy Wyborcze – Prawybory.net

 

 

  8.07.2011   Pod projektem ustawy o zwierzętach mamy 223 737 podpisów,
123 737 ponad wymagane minimum

A k t u a l n o ś c i

 

  7.07.2011  

Ustaliliśmy w Sejmie, że podpisy przynosimy w poniedziałek, 11 lipca, o godz. 14. Jeśli chcecie być przy tym historycznym momencie to zapraszamy - Wydział Podawczy na tyłach Sejmu, Al. Na Skarpie.


 


Przeczytajcie http://www.facebook.com/event.php?eid=197208793659861 historię suki zabitej kilka dni temu przez nieznanych sprawców, których próbujemy odnaleźć. Policja początkowo nie chciała zająć się ich szukaniem, dopiero interwencja Fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" zmusiła ją do działania.

Obywatelski projekt ustawy o zwierzętach

Koalicja dla Zwierząt, porozumienie kilkudziesięciu organizacji pro-zwierzęcych, od ponad dwóch lat przygotowywała projekt nowej ustawy o zwierzętach. Na początku lutego rozpoczęliśmy akcję tzw. obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej - zbierania 100 tysięcy podpisów pod projektem nowej ustawy. 100 000 (realnych, nie internetowych) podpisów koniecznych jest do tego, żeby ustawą musiał zająć się Sejm.

28 lutego rozpoczynamy wymaganą procedurę rejestracji w Sejmie tzw. Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, zanosząc pierwszy tysiąc zebranych podpisów. Procedura ta będzie trwała od dwóch tygodni do miesiąca. Po zarejestrowaniu Komitetu będą jeszcze tylko trzy miesiące na zebranie reszty podpisów. Ile ich dotychczas dostaliśmy widać na górze.

Aktualnie w Sejmie grupa posłów przygotowuje też projekt nowelizacji ustawy o zwierzętach i chociaż niektóre jego rozwiązania nam się podobają a inne nie, to generalnie uważamy poselski projekt nowelizacji za niewystarczający dla skutecznego poprawienia losu zwierząt domowych i gospodarskich w Polsce. Nasz projekt jest o wiele szerszy i uważamy, że jest tak ważny, że zdecydowaliśmy się na trudną drogę zdobywania dla niego masowego społecznego poparcia. Potrzebujemy Waszej pomocy - pomocy wszystkich 100 000 miłośników zwierząt...

Najważniejsze nowe elementy w stosunku do ustawy obecnie obowiązującej:

 

 


Ogólnie chodzi o:

  • zmniejszenie ilości zwierząt bezdomnych
  • minimalizowanie cierpień zarówno zwierząt domowych jak i hodowlanych
  • skuteczniejsze egzekwowanie przepisów ustawy
  1. Utworzenie - zgodnie z Europejską Konwencją Ochrony Zwierząt - instytucji Krajowego Inspektora ds Zwierząt i jego wojewódzkich przedstawicieli, których zadaniami będą m.in:
    1. nadzór nad miejscami opieki nad zwierzętami bezdomnymi;
    2. nadzór nad hodowlami zwierząt domowych;
    3. nadzór nad innymi miejscami wykorzystywania zwierząt domowych i dzikich do celów zarobkowych.
    1.1 Uczynienie z Krajowego Inspektora ds Zwierząt osoby współodpowiedzialnej za realizację ustawy.
     
  2. Zwierzęta domowe i dzikie
    1. zakaz stałego trzymania psów na uwięzi lub w zamknięciu;
    2. zakaz pośredniego zabijania kotów wolno żyjących przez uniemożliwianie im dostępu do pożywienia i schronienia;
    3. zakaz przycinania psom ogonów i uszu (kopiowania);
    4. zakaz utrzymywania zwierząt dzikich w cyrkach (nie obejmuje zwierząt już będących w cyrkach).
  3. Zwierzęta bezdomne, zapobieganie bezdomności zwierząt
    1. jednoznaczne stwierdzenie, że gminy są odpowiedzialne za opiekę nad zwierzętami bezdomnymi a nie po prostu za wyłapywanie ich;
    2. obowiązek sporządzania gminnych programów walki z bezdomnością zwierząt;
    3. wprowadzenie schronisk wojewódzkich, prowadzonych przez samorządy, dla zwierząt okrutnie traktowanych, dla których nie ma miejsca w działających schroniskach. Kosztami opieki obciążani będą dotychczasowi właściciele;
    4. obowiązek odpowiedniego oznakowania psów: obowiązkowe adresatki oraz stopniowe wprowadzanie jednego powszechnego systemu identyfikacji (czipowanie);
    5. wprowadzenie oprócz schronisk jako miejsca opieki dla zwierząt bezdomnych również domów tymczasowych dla niewielkiej ilości zwierząt;
    6. wprowadzenie zasady, że prowadzić schronisk ani wyłapywać zwierząt bezdomnych nie mogą podmioty nastawione na zysk ani osoby skazane za przestępstwa przeciw zwierzętom;
    7. zamiast strzelania do bezdomnych psów w lasach - wyłapywanie.
  4. Ograniczenia w podaży zwierząt domowych, zmniejszające ilość zwierząt bezdomnych:
    1. uznanie hodowli zwierząt domowych za normalną, opodatkowaną działalność gospodarczą;
    2. zakaz handlu zwierzętami domowymi poza miejscami ich chowu (w tym na targowiskach); w sklepach zoologicznych dopuszczona sprzedaż niektórych zwierząt;
    3. zakaz rozmnażania pewnych ras psów i ich mieszańców;
    4. wprowadzenie obowiązku zdawania odpowiedniego egzaminu przez właścicieli pewnych ras psów i mieszańców ras; wprowadzenie ewidencji takich osób.
  5. Zwierzęta hodowlane:
    1. zakaz transportowania ryb żywych bez wody i innych czynności powodujących nadmierne cierpienia;
    2. zakaz chowu zwierząt futerkowych na futra (z okresem karencji);
    3. ograniczenia czasu trwania transportu zwierząt do 12 godzin;
    4. nakaz wprowadzenia przegród oddzielających zwierzęta zabijane od oczekujących na zabicie w ubojniach;
    5. ograniczenie uboju rytualnego poprzez zakaz wywozu i eksportu mięsa pochodzącego z tego uboju;
    6. jasny zakaz kastrowania świń bez znieczulenia.
  6. Karanie:
    1. znaczne zwiększenie kar finansowych (nawiązki i grzywny) orzekanych w sprawach znęcanie się nad zwierzętami, do kilkudziesięciu tysięcy złotych;
    2. zwiększenie do 3 lat kar pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzętami;
    3. wprowadzenie kary tymczasowego lub stałego zakazu posiadania zwierząt.


Linki do odpowiednich aktów prawnych
http://www.sejm.gov.pl/prawo/inicjat.htm
http://www.sejm.gov.pl/prawo/nowaord/kon11.htm
http://www.infor.pl/dziennik-ustaw,rok,1999,nr,79/poz,893,rozporzadzenie-prezesa-rady-ministrow-w-sprawie-ustalenia-wzoru-wykazu.html

http://www.portalwolow.pl/wp-content/uploads/2011/02/koalicja_dla_zwierzat_wolow_1.jpg

www.portalwolow.pl/wp-content/uploads/2011/02/koalicja_dla_zwierzat_wolow_1.jpg

Link strony www.koalicja.org.pl/

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Wszyscy :)
    Witam w południe!

    ZWIERZĘ NIE JEST RZECZĄ...
    PRACA NIE JEST TOWAREM...
    WŁADZA NIE JEST NA ZAWSZE...
    GŁOSOWANIE NIE JEST CODZIENNIE...
    USTAWA NIE JEST IDEAŁEM...

    A CZŁOWIEK, CZŁOWIEKOWI "wilkiem" ?... :)))

    Ukłony -"Niesforne Dziecię Gutenberga"
  • Mam obawy
    Oj, żeby to nie był kolejny martwy akt prawny, który nie tylko nie pomoże maltretowanym zwierzakom ale jeszcze bardziej podważy zaufanie obywateli do prawa. Nawet najlepsze przepisy nie pomogą, jeżeli zabraknie konsekwencji w ich egzekwowaniu
  • zajmować się...
    ...duperelami... a ludzie nie mają co jeść... gratulacje.
  • mich@lic@ :)
    Dzień dobry!
    Te "duperele" poparło kilkaset tysięcy osób...
    I nie sądzę, że wszyscy ONI nie widzą co się dzieje w kraju :)

    -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
    P.S. maje Jamniki mają dobrze również w obecnym stanie prawnym :)))
    a ja trzy lata "bujam się w sądzie pracy"
    bo PRACODAWCA "jest poprawny politycznie" :)
  • @michalica
    Ab ovo ad mala! To nie są duperele. Stosunek do zwierząt to jest stosunek do słabszych, a z tego wyrasta wszystko inne. Domu nie zbudujesz bez fundamentów.
    Pozdrawiam
  • @ autor
    Dobrze, że Pan zamieścił ten wpis i dobrze, że znalazł się on na SG. Wbrew niektórym komentarzom jest to sprawa niezmiernie ważna. Sytuacja zwierząt w Polsce i obowiązujące obecnie ustawodawstwo jest tragiczne. Pisałam o tym wielokrotnie na swoim blogu na S24. M. in. tutaj
    http://dlugodystansowiec.salon24.pl/251143,ustawa-o-ochronie-zwierzat-kolejny-bubel-prawny

    Pozdrawiam Pana, jamniczki również:)
  • Temat niezmiernie wazny ale....
    Oczywiscie nie moze byc tak ze kilku pijanych zwyrodnialcow ciagnac psa za samochodem doprowadza do jego smierci.
    Albo ktos skazuje zwierzeta na smierc glodowa, zabija [zakatowuje] dla zabawy. Kupuje dziecku jako zabawke [a potem do lasu] itd itp.

    Ustawa ma szlachetne cele. Nie wyobrazam sobie jednak w praktyce realizacji punktu.
    2. Zwierzęta domowe i dzikie
    a.zakaz stałego trzymania psów na uwięzi lub w zamknięciu

    Kto mieszkal na wsi wie o co chodzi. Fizycznie nie jest to mozliwe.

    Inna sprawa jest ze taki pies czasami ma lancuch dlugosci 1m, lub nie dostaje wody caly dzien latem. Ale tu jest potrzebna edukacja!!!!!!!!! a nie mandaty. Bo kto zamontuje CCTV przed kazda buda by sprawdzac czy pies dostal wode czy nie?

    W Polsce mamy tez taka biede ze wielu ludzi zyje w uragajacych ich godnosci warunkach. Szkada ze nikt nie zbiera przpodpisow do ustawy "O OCHRONIE I PRAWACH POLAKOW ZYJACYCH W WARUNKACH URAGAJACYCH GODNOSCI CZLOWIEKA"

    Jako ze wiele rzeczy i pomyslow "przychodzi do nas z zachodu"

    Powstaje pytanie. Kiedy prawnicy beda mogli reprezentowac zwierzeta w soadzie, kiedy prawa dla drzew i kwiatow ?

    http://www.youtube.com/watch?v=3UlYAteh8qo&NR=1
    2min filmu Polecam z reszta bardzo caly film -mowiacy o wariatach bedacych doradcami Obamy.

    Reasumujac. Sluszna idea, sluszne myslenie tylko trzeba je wywazyc by nie popasc w przesade. A o to we wspolczesnym swiecie niestety nie trudno.
  • Szanowni Państwo!
    W tym przypadku chodzi o coś więcej. Państwo, władza robi wszystko, by zatomizować społeczeństwo, by tylko oglądało jedynie słuszną telewizję i czytało jedynie słuszne gazety i generalnie zachowywało się jak pajacyki na sznurku bez własnej woli i poglądów.
    A tu zawiązuje się koalicja dla zwierząt i jest w stanie przynieść do sejmu 200 tysięcy podpisów. Jeśli oni mogli - tak sami z siebie - coś zrobić, to może inni też mogą. Może społeczeństwo nie jest tak do końca jeszcze zatomizowane i bierne?
    Jest to jednocześnie tekst na demokrację w Polsce, czy projekt ten pójdzie od razu do kosza, czy nieco później.
    Ciekawa sprawa.
  • @Ewa Rembikowska
    Pani Ewo, ma Pani rację. Koalicja dla Zwierząt jest jednym z przykładów na to, że społeczeństwo bierze sprawy w swoje ręce.
    A przy okazji - przez wielu z nas przeszedł niezauważony finansowy "myk" Rostowskiego, który uderza nie tylko w niedoinwestowane schroniska ale również, uważam że nielegalnie, dysponuje naszymi pieniędzmi niezgodnie z ich przeznaczeniem. Pisałam o tym w zamieszczonym powyżej linku:

    "A moje oburzenie sięgające już zenitu dotyczy nowego, skandalicznego wręcz posunięcia ministra Rostowskiego. Nowa ustawa o finansach publicznych zabrania bowiem schroniskom czy ogrodom zoologicznym posiadania tzw. rachunku własnego, na który wpływają darowizny od osób fizycznych. Od stycznia przyszłego roku datki te mają wpływać nie na konto schroniska czy ogrodu zoologicznego ale do urzędu miejskiego lub marszałkowskiego danego województwa. Jakby tego było mało o tym gdzie i czy w ogóle taka darowizna będzie przekazana, za każdym razem ma decydować sejmik województwa czy rada miejska. Przekazując więc swoje pieniądze na schronisko czy pomoc w utrzymaniu konkretnego zwierzęcia nie mam jako darczyńca ŻADNEJ gwarancji, że moje pieniądze zostaną przeznaczone na cel w jakim je wpłaciłam. Jeżeli schronisko będzie chciało moje pieniądze otrzymać zmuszone będzie złożyć do urzędu odpowiedni wniosek i mieć nadzieję, że zostanie on pozytywnie rozstrzygnięty. Mało tego. Dzięki finansowej przenikliwości ministra Rostowskiego nawet grosiki ze skarbonek umieszczanych w schroniskach będą musiały być skrupulatnie przeliczone i w zębach odniesione do kasy magistrackiej. Ustawa ta jest skandaliczna z dwóch powodów. Po pierwsze: państwo decyduje o tym gdzie DAROWANE przeze mnie na OKREŚLONY CEL pieniądze zostaną ulokowane. Jest to więc próba zawłaszczania sobie MOICH pieniędzy. Po drugie: jeśli nawet organ samorządowy zadecyduje, że wszystkie darowizny na rzecz schroniska czy ogrodu zoologicznego trafią zgodnie z intencją ofiarodawcy na cel, na który zostały przeznaczone, schroniska jak i samorządy zostaną obarczone dodatkową, kosztowną i zupełnie zbędną procedurą biurokratyczną. Minister uważa jednak, że biurokrację należy mnożyć w nieskończoność i utrudniać działalność instytucji charytatywnych w sposób przekraczający wszelkie możliwe standardy.Nie chcę aby to państwo decydowało o tym czy moje pieniądze przeznaczone na schronisko tam właśnie trafiły czy nie. To są moje pieniądze i ja decyduję na jaki cel je przeznaczam a nie minister Rostowski.

    Schroniska cierpią na chroniczne niedofinansowanie i prywatne datki są dla nich dużą pomocą. Teraz dzięki „liberalnemu” i ponad wszelką miarę idiotycznmu rozporządzeniu naszego ministra finansów wiele darczyńców, którzy chcieliby ulżyć doli bezdomnych zwierząt po prostu nie będzie swoich pieniędzy przeznaczać na ten cel. Dlaczego bowiem zamiast zwierząt mają finansować dziury budżetowe lokalnych samorządów?"
  • @jakk-uś:)
    Urocze te zdjęcie kotka z pieskiem.
    Aż chce się walczyć o prawa takich milusich zwierzątek:)
    Sam mam dwa pieski i kotka i wiem jak one potrzebują Naszej miłości.
    Tylko ludzie bez serca, mogą krzywdzić zwierzątka- no chyba, że są to myszy, szczury, krety itp.- im trzeba zawsze dawać nauczkę, bo są po prostu bezczelne-:()

    AdNovum

    ps. co to za przystojniak jest na zdjęciu przy nicku jakk-usia?:)
  • „cierpień zarówno zwierząt”
    Uwaga! Indoktrynacja!

    To jest totalitaryzm! To jest zmuszanie przemocą do przyjęcia światopoglądu materialistycznego!
  • @Grzegorz Rossa.
    Tak, tak, znamy już z Pana kartezjańskie podejście z wcześniejszych wpisów. Wiemy, że wg Pana zwierzę nie odczuwa bólu. http://www.eioba.pl/a/1y0p/uczuciowosc-zwierzeca

    To co Pan pisze to prymitywna indoktrynacja.
  • @usuń
    No to nie indoktrynujmy się nawzajem. Pan pozostaje przy swoim światopoglądzie. Ja zostaję przy moim światopoglądzie.

    Natomiast wszystkim wara od karania za nienawrócenie się na jego wiarę!

    I tylko o to mi chodzi. O nic więcej. Jeżeli Pan nie chce, Pan może wierzyć, że materia cierpi.

    Ale niech Pan nie zmusza mnie pod groźbą kary, abym w Pańską wiarę musiał uwierzyć i ja. Takie działanie jest totalitaryzmem czystej wody i mam pełne prawo napiętnować je z całą surowością.
  • @IVAN GROZNY2
    "W Polsce mamy tez taka biede ze wielu ludzi zyje w uragajacych ich godnosci warunkach. Szkada ze nikt nie zbiera przpodpisow do ustawy "O OCHRONIE I PRAWACH POLAKOW ZYJACYCH W WARUNKACH URAGAJACYCH GODNOSCI CZLOWIEKA""

    Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby zaczął Pan zbierać podpisy do ustawy "O OCHRONIE I PRAWACH POLAKOW ZYJACYCH W WARUNKACH URAGAJACYCH GODNOSCI CZLOWIEKA". Przecież jedno nie sprzeciwia się drugiemu. Sama się podpiszę pod taka petycją czy żądaniem zmian ustawowych.
    Zastanawia mnie mentalność "albo - albo". Przecież można się troszczyć i o człowieka i o zwierzę. Dlaczego to ma być w opozycji? Prowadzę przytulisko dla psów i w niczym mi to nie przeszkadza w tym aby walczyć z biedą i nieszczęściem człowieka. Dzialam na jednym i drugim polu.

    Dlaczego Pan sądzi, że trzymanie psów na wsi na łańcuchu to konieczność. Mieszkam na wsi. Wystarczy ogrodzić wybieg wystarczająco duży aby pies miał możliwość swobodnego ruchu. Dla psa ruch jest koniecznością, jest tak samo ważny jak jedzenie i picie. A jak ktoś nie ma możliwości zapewnienia psu odpowiednich warunków to nie powinien mieć psa.
  • @Grzegorz Rossa.
    Przepraszam, ale o jakiej materii Pan mówi? O skale, o wodzie? Chyba nie o zwierzęciu? Niedawno usypiałam chorego na raka piersi psa. Wie Pan o tym, że pod mikroskopem nie można odróżnić komórek rakowych psa od ludzkich? Że leczy się go tak samo jak człowieka, że uśmierza się jego ból? Jeśli pies nie cierpi to dlaczego po podaniu anestetyku przestaje wyć z bólu? Jeżeli się go uderzy to dlaczego ucieka? Jest Pan albo złym człowiekiem albo emocjonalnie okaleczonym. Tak, zwierzę jest materią, tylko, ze żywą, tak jak człowiek. I tylko o duszy niech Pan nie opowiada. Co ma ona wspólnego z fizjologicznym cierpieniem?
  • @usuń 17:23:10
    Cytuję: "Działam na jednym i drugim polu"- ale nie odpowiedział Szanowny Pan- JAKI JEST JEGO PRIORYTET?
    Czy może nie ma to znaczenia dla Pana?
    Natomiast moja logika wskazuje nadrzędność człowieka nad zwierzęciem, tzn. człowiek, jego uczucia, życie, bezpieczeństwo i wolność są najważniejsze. Opieram się przy tym o Dekalog oraz słowa: "Nie czyń bliźniemu co tobie niemiłe".
    Otóż Szanowny Panie bez człowieka te zwierzęta- duże, czy też małe- będą jeszcze bardziej cierpieć, więc najpierw jest człowiek.
    Człowiek pozbawiony praw , walczy o prawa zwierzęcia, to jest odwróceniem odwiecznego porządku i postawienia wszystkiego na głowie.
    To jest analogiczna sytuacja jak walka o "prawa", w imię praw i swobód obywatelskich, do usankcjonowania zboczeń.
    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @usuń: o jakiej materii Pan mówi? O skale, o wodzie? Chyba nie o zwierzęciu?
    Nikt nigdy nie dowiódł, że zwierzę składa się z czegoś więcej niż jedynie z materii. Zatem bez różnicy.

    =========================================================
    „Niedawno usypiałam chorego na raka piersi psa. Wie Pan o tym, że pod mikroskopem nie można odróżnić komórek rakowych psa od ludzkich? Że leczy się go tak samo jak człowieka”
    =========================================================

    To wszystko jest materią.

    =========================================================
    „uśmierza się jego ból”
    =========================================================

    Nie ból. Impulsy. To nie to samo.

    =========================================================
    „Jeśli pies nie cierpi to dlaczego po podaniu anestetyku przestaje wyć z bólu?”
    =========================================================

    Z tego samego powodu, z którego po wyłączeniu przestaje wyć głośnik.

    =========================================================
    „Jeżeli się go uderzy to dlaczego ucieka?”
    =========================================================

    Automat, mówi to Pani coś?

    =========================================================
    „Jest Pan albo złym człowiekiem albo emocjonalnie okaleczonym”
    =========================================================

    Te Pani emocje, którymi Pani ponad mnie się wywyższa, to sadyzm. Pani chce czerpać zboczoną satysfakcję z krzywdzenia niewinnych ludzi.

    =========================================================
    „Tak, zwierzę jest materią”
    =========================================================

    To po co było na początku wypisywać — „Przepraszam, ale o jakiej materii Pan mówi? O skale, o wodzie? Chyba nie o zwierzęciu?” — Pani mówi o innej materii?

    =========================================================
    „tylko, ze żywą”
    =========================================================

    Chodzi o życie biologiczne. Zdefiniowane jako jako układ powiązanych ze sobą sprzężeń zwrotnych zdolny do pozostawania w homeostazie. Opierania się do pewnych granic negatywnym wpływom otoczenia. Samonaprawy na poziomie molekularnym. Utrzymywania swojej entropii na poziomie niższym kosztem zwiększania entropii otoczenia. Ta definicja życia jest nie tylko całkowita, kompletna, zupełna, ale nawet nadmiarowa. Cierpienia nie obejmuje.

    =========================================================
    „jak człowiek”
    =========================================================

    Po części. Człowiek oprócz życia materialnego ma życie duchowe.

    =========================================================
    „I tylko o duszy niech Pan nie opowiada”
    =========================================================

    A jednak Pani indoktrynuje. Najpierw przyjmij moje poglądy, a swoje odrzuć, a dopiero potem możemy „dyskutować”. Pani pisze o „cierpieniu zwierząt”, a mi o duszy pisać nie pozwala. I to ma być sprawiedliwość?

    =========================================================
    „fizjologicznym cierpieniem”
    =========================================================

    Nie istnieje.
  • @AdNovum
    Moim priorytetem jest stanięcie tam gdzie widzę biedę i cierpienie. Tak człowieka jak i zwierzęcia. O priorytety może Pan pytać wtedy gdyby los postawił mnie przed ekstremalnym wyborem czy mam uratować życie człowieka czy zwierzęcia. Nie jestem postawiona przed takim wyborem jeśli chodzi o zmiany w ustawie o ochronie zwierząt. Uznając Pana logikę nigdy nie powinniśmy się zająć sprawą cierpiących zwierząt i nie powinniśmy wprowadzać żadnych regulacji w tym względzie gdyż zawsze będzie jakiś człowiek, który cierpi. Zacytuję Oscara Wilde: "Nie mogę pomóc wszystkim więc nie pomagam nikomu, mówi małoduszny".

    Postawię natomiast Panu inne pytanie. Ile razy odmówił Pan sobie przyjemności, piwa, dobrej kawy, samochodu, mebli poza tymi, które są absolutnie niezbędne, wczasów, itp gdyż Pańskie wrażliwe na człowieka sumienie powiedziało Panu, że przecież jest tyle biednych ludzi wokoło i mógłby Pan im pomóc zamiast wydawać pieniądze na rzeczy, których tak naprawdę Pan nie potrzebuje? Ile razy poszedł Pan do schroniska dla bezdomnych aby pomóc? To jest praktyczne pytanie o priorytety a nie teoretyczne, które Pan stawia.

    Pyta Pan: "Cytuję: "Działam na jednym i drugim polu"- ale nie odpowiedział Szanowny Pan- JAKI JEST JEGO PRIORYTET?
    Czy może nie ma to znaczenia dla Pana?"

    A więc odpowiem. Żyję z WYBORU bardzo skromnie. W wiejskiej chacie, pokój z kuchnią. Mam stary używany samochód i to tylko dlatego, że jest niezbędny tam gdzie mieszkam. Wypasione bryki na pokaz mi nie imponują. Wszystkie pieniądze, które przynosi mi mój biznes przeznaczam na pomoc biednym, których w moich okolicach (wschodnia Polska) jest bez liku. Zostawiam sobie tylko tyle ile jest mi absolutnie niezbędne. Daję im też pracę. Kupuję lekarstwa, wożę do lekarzy, dostarczam żywność. Sama mało potrzebuję. Mój ogród warzywny i zaprawy, które robię na zimę mi wystarczają. Uczę wiejskie dzieci angielskiego. Oddałam rzeczy, które przywiozłam ze sobą z Kanady gdyż są inni, którzy ich bardziej potrzebowali. I mam przytulisko dla psów, które "miejskie" wyrzucają przy szosie. I kupuję karmę dla tych psów na wsi, których właściciele nie karmią bo uważają, że się powinny same wyżywić. Ja nie mam takiego luksusu żeby się zastanawiać nad priorytetami. Po prostu działam. Tam gdzie widzę biedę - tę ludzką czy zwierzęcą to pomagam tak jak mogę. Tak mi nakazuje sumienie i współczucie a nie priorytety. Kiedy w obliczu napotkanego nieszczęścia zaczynamy się zastanawiać czy pomóc to coś jest nie tak z naszym sumieniem.
  • @Grzegorz Rossa.
    Panie Rossa, Kartezjusz żył w XVII wieku a i wtedy był kontrowersyjny. Od tego czasu nauka uczyniła postęp. Obudź się Pan. Jeszcze tylko brakuje tego aby Pan jak uczniowie Kartezjusza zaczął pokazy dla gawiedzi na ulicy robić i torturować zwierzęta a kiedy będą skowyczeć z bólu będzie się Pan śmiał, że to tylko zepsuty mechanizm. To co Pan wypisuje to nie kwestia poglądów ale emocjonalnego okaleczenia. Więcej dyskutować nie zamierzam gdyż jest pewna granica absurdu. Jak Pan chce się ośmieszać to już Pana sprawa.
  • @usuń
    1/ Zatem schroniska powinny powoływać stowarzyszenia i fundacje i występować o status organizacji pożytku publicznego.
    2/ Prosić o datki w naturze (karma, koce, lekarstwa).

    Będzie trudniej.
  • @usuń 11:33:38
    To co Pani proponuje to jest walka z wiatrakami (bez urazy) ale oczywiście chwalebna- więc powiem, że czyni Pani Dobro!
    Ale, czy nie uważa Pani, że jest to leczenie skutków, anie likwidowanie przyczyn?
    Myślę, że nauczanie i trafianie do świadomości ludzi jest bardziej skuteczne, bo człowiek rozumny jest człowiekiem potrafiącym ocenić siebie jak i swoje czyny. Jeśli zaś ludzi nie zdoła się naprawić, to żadna pomoc skutkom ich złych czynów, żadne prawo naprawić niczego nie zdoła.
    Ja nie mówię nie robić - NIC! Ja mówię trafiać do sumień, to daje efekty, bo zmienia człowieka na lepsze.
    Nie widzi Pani takiej oczywistej prawdy, że w dzisiejszym świecie fałszu i obłudy tworzy się prawa, coraz lepsze prawa, a jednocześnie zapomina się o człowieku. Powiem więcej człowieka zaczyna się traktować jak przedmiot, jak maszynę, która ma wykonać określoną rolę, a później najlepiej żeby jak najszybciej opuściła świat, bo stwarza tylko problem.
    Jeśli nie nauczymy się kochać drugiego człowieka, nie dostrzeżemy jego potrzeb i indywidualności, to tym bardziej nie nauczymy się kochać zwierząt, roślin i świata jako DARU BOGA DLA NAS!!!!!
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @usuń: Więcej dyskutować nie zamierzam gdyż
    Dyskutować trzeba umieć.
  • @ussie :)
    Dobry "prawie" wieczór!
    Zwyrodnialec katujący zwierzaka człowiekowi raczej nie pomoże.
    A człowiek podzieli się z "bratem mniejszym" i z sąsiadem...

    Dzięki za dostrzeżenie problemu -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @usuń :)
    Ostatnio rzadziej bywam na salon24 bo mój pomysł na współdziałanie z Grażyną Gęsicką "uwiądł przed bardziej zaawansowaną realizacją" :(
    "Starsza platforma" ma się w miarę dobrze, a na Nowym Ekranie łatwiej zapominam o tamtym pomyśle...
    Jamniki "dobijają się o swoje" bez paragrafów i tego im zazdroszczę :)

    Pozdrawiam i zapraszam do rozmowy -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • iw@n grozny2 :)
    Equity...
    DLA LUDZI i ZWIERZĄT :)
    To jest możliwe...

    -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @AdNovum
    Jak to? Nie widzę jakie się tworzy prawa? Widzę, jak najbardziej. I ja nie tylko leczę skutki tego bezprawia. Ja z tym bezprawie walczę. Zawsze walczyłam. Proszę Pana, ja wiem na czym Polska stoi. Wiem od samego początku, więcej niż Pan się może domyślać. Byłam w centrum walki politycznej i nadal nie stoję z boku. Nie jestem naiwną kobietką kochającą kwiatki i zwierzątka. Do naiwności jest mi bardzo daleko. Pan pisze o kochaniu drugiego człowieka. I kto tu walczy z wiatrakami:) Ja uważam, że właściwe ustawodawstwo, właściwie zbudowany system, podwalinami którego są wartości, jest fundamentem prawidłowo funkcjonującego państwa. Dobrze skonstruowane prawo zapobiega złu. Trafiać do sumień trzeba jak najbardziej ale musi również dobrze funkcjonować prawo, które nie pozwala krzywdzić słabszych.
  • @jakk
    Od jakiegoś czasu rzadko bywam w ogóle:) Straciłam ochotę na pisanie z różnych względów chociaż tematów mi się już uzbierało, że ho, ho. Moja sfora też się dobija o swoje bez paragrafów. I zawsze dostaje:) Tylko charcisko niedobre jak diabli. Rudemu Dyziowi kawałek ucha odgryzło.

    Pozdrawiam Niesforne Dziecię Gutenberga
  • grzegorz ross@ :)
    Dobry wieczór!
    "[...] To jest zmuszanie przemocą do przyjęcia światopoglądu materialistycznego!".

    Czegoś nie rozumiem...
    Nie czuję się zmuszony do przyjęcia jakiegokolwiek światopoglądu przez procedowanie prawa.

    Jeżeli za PRL-u nie zmuszono mnie do przyjęcia światopoglądu to dziś jest już "za późno" na skuteczną agitację :)

    -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @usuń 19:37:54
    PRAWO=BIUROKRACJA>ODHUMANIZOWANIE!!!!!

    PRAWO NIKOGO NIE NAUCZY KOCHAĆ, NIE NAUCZY DOBRA, NIE NAUCZY TROSKI O INNYCH>ONO UŚPI ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!!!!

    Niech Pani sobie przypomni falę rekordowych upałów, która przetoczyła się kilka lat temu przez całą EUROPĘ!
    Otóż np. we FRANCJI (stolica humanizmu>"wolność-równość-braterstwo") w czasie tychże upałów umarło najwięcej ludzi w Europie.
    Ofiarami byli ludzie starsi, głównie samotnie mieszkający emeryci. Umierali dlatego bo ich dzieci, bliscy i rodzina przyjęli za pewnik, że ich bliscy mając zapewnione świadczenia MUSZĄ SOBIE DAĆ RADĘ- takie prawo!!!!!
    Czy nie sądzi Pani wzt. że walka o prawa zwierząt w tym kraju jest obłudą, a prawo ucisza sumienia i odpowiedzialność za swoich bliskich.
    "KOCHAJ BLIŹNIEGO SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO"- a będzie dobrze, tego należy uczyć ludzi a nie tworzyć coraz więcej praw. Wystarczy przestrzegać DEKALOGU i większość współczesnych praw będzie można wyrzucić na śmietnik historii.
    W tym zatroskaniu o wszystko i wszystkich, w tym zatroskaniu o zbawienie świata ludzie zapomnieli o BOGU i JEGO PODSTAWOWYCH PRAWACH.
    Pozdrawiam Panią.
    AdNovum
  • @Wiesław P
    Tak, to dobry pomysł. Proszę sobie postać. Na końcu kolejki.

    PS. Nie wiem czy małpa, pies i kot to Pańscy bracia i siostry w wierze gdyż wiary Pana nie znam. I pewnie też znać nie chcę.

    bez szacunku
    Żydostwo, parch, populistka, naiwniak, kretyn, pożyteczna idiotka, światowy lewak, pseudo-ekolog (czy wszystko wymieniłam we właściwej kolejności?)
  • @AdNovum
    Tak, ludzie zapomnieli o Dekalogu. Ale Dekalog to też prawo.
  • @usuń 20:03:16
    Cytuję: "Ale Dekalog to też prawo"- więc nie zastępujmy BOGA w ulepszaniu świata, przestrzegajmy tylko tego prawa w postaci DEKALOGU i wtedy każde stworzenie boże będzie miłowane.
    NIE TWÓRZMY NIEPOTRZEBNYCH BYTÓW!!!! ABY UŚPIĆ ZŁYCH LUDZI SUMIENIA!!!!
    AdNovum
  • @AdNovum
    Zlikwidujmy wiec np. prawo drogowe. Z pewnością mądrość Dekalogu wskaże nam z jaką prędkością poruszać się po drogach i zastąpi znaki drogowe. Zlikwidujmy też prawo pracy. Tylko co zrobić z ludźmi, którzy nie uznają Dekalogu? Z ludźmi z wykrzywionymi sumieniami? Wie Pan, ja jestem osoba wierzącą ale takich odlotów religijnych to ja nie mam. Proponuje w takim razie założyć komunę religijną. A pamięta Pan: "Oddajcie co boskie Bogu, a co cesarskie cesarzowi"?. Chrystus się nie mieszał w organizację państwa. Dobre prawo ułatwia funkcjonowanie państwa. Zresztą znaczna część regulacji prawnych jest moralnie obojętna. Jak chociażby wspomniane wyżej prawo drogowe.

    Tylko coś mi się wydaje, że Pana tak w oko kole tylko prawo w stosunku do zwierząt. Ustawa o ochronie zwierząt nie ma, jak Pan sugeruje, usypiać sumienia złych ludzi. Ma zwierzęta chronić właśnie przed złymi ludźmi, ludźmi, okrutnymi, bez sumienia. Nikt logicznie myślący nie będzie przecież kwestionował zasadności regulacji funkcjonowania państwa i społeczeństwa. Nie będzie Pan przecież postulował zniesienia np. prawa karnego, nie otworzy bram więzienia i nie wręczy zbrodniarzom Dekalogu mówiąc: "a teraz idźcie i żyjcie prawem bożym".
    Jak Pan zresztą widzi, chociażby w niektórych komentarzach na tym blogu niektórzy, którzy tak promują Dekalog są najbardziej skłonni do obrażania. Jakoś tak się dziwnie dzieje, że ci z Dekalogiem i Bogiem na ustach wydają się najbardziej radykalni. Taka religijność jest mi obca. Sorry, i do not belong to this world.

    Czy również Pan zajmuje takie samo stanowisko, aby nie tworzyć prawa w przypadku np. przestępstw na tle seksualnym, gwałtu, molestowania nieletnich? Czy gdyby Pańskie dziecko padło ofiarą takiego przestępstwa również wypowiadałby się Pan w podobny sposób nawołując "NIE TWÓRZMY NIEPOTRZEBNYCH BYTÓW!!!! ABY UŚPIĆ ZŁYCH LUDZI SUMIENIA!!!!" Wątpię. Wątpię również czy Pana stanowisko jest dogłębnie przemyślane.

    A nawiasem mówiąc Pan skrytykował moje decyzje życiowe, których inspiracją jest Dekalog właśnie jako walkę z wiatrakami. O co więc panu chodzi?
  • Kolejny
    BUBEL PRAWNY!

    NIE BĘDZIE ZAKAZU STRZELANIA DO PSÓW PRZEZ MYŚLIWYCH!

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/356494,Nie-bedzie-zakazu-strzelania-do-bezdomnych-psow-Lobby-mysliwskie-jest-silne
  • @dNiovun, wiesł@w p i inni :)
    Dobry wieczór!
    Według składających, 40?... paczek za kartami, w całą akcję "wkręciło się" :) ponad 5 000 osób.
    Bez urazy, ale nie da się zbierać podpisów "za DEKALOGIEM"!
    Wykonanie takiej ZBIÓRKI to wartość...
    Byle zapału ludzi "nie rozmienić na drobne" :)

    Pozdrawiam -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • Nie tylko,zresztą, lobby myśłiwskie
    ma tu swoje interesy-nacisk na chipowanie i znakowanie też wiele mówi.
  • @mucho123
    To dotyczy tej ustawy, o której pisałam. Jakk pisał o inicjatywie obywatelskiej. A lobby myśliwskie jest silne i nie do ruszenia. Zdarza się i to dosyć często, że myśliwy strzela do psa, który jest pod opieką właściciela. I nic im nie można zrobić.
    Jeśli chodzi o problem bezdomnych psów to sądzę, że silnie egzekwowany obowiązek czipowania rozwiązałby wiele problemów. Nieodpowiedzialni właściciele nie wyrzucali by tak beztrosko swoich psów z obawy, że zostaną namierzeni i poniosą konsekwencje. A wyrzucanie psów jest dużym problemem. U mnie na wsi już od wiosny co rusz jakieś biedactwo ląduje na szosie wyrzucone z samochodu. Ostatnio facet wyrzucił wilka i na pełnym gazie odjechał. Pies biegł długo za samochodem aż opadł z sił. Nie udało się go złapać. Ogłupiały pobiegł w pola.

    Z drugiej jednak strony przepisy można wprowadzić tylko kto je będzie egzekwował. Za komuny Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zatrudniało inspektorów. Teraz jest niezmiernie trudno ściągnąć kogoś na interwencję. Straz dla Zwierząt jest niedoinwestowana i składa się głównie z woluntariuszy. Jest ich mało. Nie dają rady by interweniować tam gdzie potrzeba. Milicja też nie chce ani nie ma odpowiedniego przygotowania. Lekarze weterynarii chociaz chodza po wsi szczepić na wściekliznę i widzą niedole wielu psów też nigdzie nie zgłaszaja. Do inspekcji weterynaryjnej tez ludzie nie chca zgłaszać wypadków znecania sie nad zwierzętami. Wymagają tam bowiem dokładnych danych osoby zgłaszającej. A tam zawsze każdy kogoś ze wsi zna albo jest powiązany rodzinnie. I nikt nie będzie ryzykował ujawnienia swoich danych. W każdym razie nie widzę realnych możliwości egzekwowania żadnej ustawy o ochronie zwierząt. Nawet jak ta "bublowa" ustawa będzie przegłosowana to będzie tylko na papierze. I gminy nie znajdą pieniędzy na schroniska ani na żaden program dotyczący ochrony zwierząt. Po prostu nie widzą problemu.
  • @mucho123
    Chipowanie i znakowanie jest dobre. Również w wypadku kiedy zwierzę się zgubi. W Kanadzie jak mi się zgubił chipowany pies to tego samego dnia policja go namierzyła i przywieźli mi zgubę do domu. Również trudniej jest ukraść chipowanego psa. Chipowanie nie jest drogie - chip jest wstrzykiwany pod skórę a bardzo ułatwia namierzenie psa gdy się zgubi i właściciela gdy go wyrzuci.
  • kilka uwag
    Tak sie sklada, ze mieszkam w kraju, w ktorym uwielbia sie koty i psy i inne zywe stworzenia. Uslugi weterynarza sa drogie, a przeciez czesto nieszczesliwi wlasciciele chorych czworonogow nie zaluja pieniedzy na ich leki i operacje . Istnieja tu liczne stowarzyszenia pomocy kotom i psom, ktore organizuja kolekty przed marketami i prosza o datki moznych tego swiata, zeby przedluzyc zycie porzuconych w schroniskach kotkow i psiakow. Oczywiscie nikt nie placi podatku za czworonoga, bo uwaza sie to za absurd. Wystarczy, ze go utrzymuje, karmi i leczy oraz dba o niego jak o kogos bliskiego. Jest norma, ze mieszkancy posiadaja kilka kotow lub psow, ktore sa ich najlepszymi przyjaciolmi . Pewna znajoma przyznala mi sie, ze podczas pobytu w senatorium najbardziej brakowalo jej psiaka ( maz, wiadomo, znany i nudny, dzieci zas to wieczny powod trosk, wnuki zas halasuja i brudza, zas psiak ( , tylko psiak, maly stwor o nobliwym imieniu ) zrozumie i przybiegnie , zamerda ogonkiem, zaszczeka , kiedy jest zle na duszy. Wiadomo, panowie i panie : chcecie miec przyjaciela, to kupcie sobie psa ! Zas koty sa dobre na stress i samotnosc - no i nie trzeba ich wyprowadzac na spacer !!
  • b@b@r@b@ :)
    Witaj NOCĄ!
    POGADAM...
    Jak się wyśpię :)

    -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @jakk: Nie czuję się zmuszony do przyjęcia jakiegokolwiek światopoglądu
    Dobry wieczór Panu,

    Odwrotnie. Pan już światopogląd ma. Materialistyczny. I teraz Pan chce innych zmusić pod groźbą kary do przyjęcia Pańskiego światopoglądu materialistycznego. Bo do tego Pańska inicjatywa się sprowadza. Jak nie uwierzysz, że zwierzę cierpi, to my cię wsadzimy do więzienia. I będziemy cię do więzienia wsadzali tak długo, aż w naszą wiarę uwierzysz.
  • grzegorz ros@ :)
    Witam o poranku!
    Drogi blogujący KOLEGO...
    "[...] Pan już światopogląd ma.".
    Chwała Bogu mam poglądy, ale nie takie jakie KOLEGA mi przypisuje :)

    Kontynuować będę później
    bo teraz wyprowadzam Jamniki :)))
    Póki co zapewniam, że nie popieram "wsadzania" KOLEGI...
    Za przekonania na temat tego CO CZUJE? moje zwierzę!

    Pozdrawiam -"Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @usuń-DEMAGOGIA LEWACKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21:25:27
    TO TYLE CO MAM NA ODPOWIEDŹ PANI!!!!!!
    UKRYTE TREŚCI I POKRĘTNE PRZEKONANIE DO MATERIALIZMU > OT CO PANI TU NAM PRZEKAZUJE.

    A na udowodnienie Pani pokrętności w tym temacie kilka cytatów z wpisu
    21:25:27

    1. Cytat: "Zlikwidujmy więc np. prawo drogowe"- a co prawo drogowe ma do moralności???? i gdzie mu tam do nakazów DEKALOGU?????
    2. Cytat: "Z pewnością mądrość Dekalogu wskaże nam z jaką prędkością poruszać się po drogach i zastąpi znaki drogowe"- KPI PANI CZY TEŻ O DROGĘ PYTA????????????????
    Tą kpinę z Dekalogu jaką Pani tu zastosowała znam i wiem kto się i w jakich okolicznościach posługuje- Pani to właśnie dokładnie zrobiła.
    A po za tym, na marginesie Pani "mądrości objawionej", i co dało Pani prawo drogowe np. w Polsce?- CZY DZIĘKI NIEMU MAMY MNIEJ WYPADKÓW??
    i JAK PANI WYTŁUMACZY FAKT, ŻE WZT. W POLSCE JEST NAJWIĘKSZA ILOŚĆ ŚMIERTELNYCH WYPADKÓW KOMUNIKACYJNYCH??-
    ANO DLATEGO BO TWORZY SIĘ PRAWO (bo tworzenie prawa jest tanie) ZAMIAST BUDOWY DRÓG I JEDNOCZEŚNIE NIE TWORZY SIĘ ODPOWIEDNIEJ KULTURY JAZDY- niech Pani pojedzie do np. Austrii, Szwecji, Danii a nawet Włoch czy Hiszpanii i porówna KULTURĘ KIEROWCÓW wymienionych przeze mnie krajów z "kulturą " chamów za kółkiem w Polsce.
    3. Cytat: "Jakoś tak dziwnie się składa, że ci z Dekalogiem i Bogiem na ustach wydają się najbardziej radykalni. Taka religijność jest mi obca"- OTÓŻ TO!!!!!- NIECH PANI WIĘC SZUKA INNEJ RELIGIJNOŚCI ALE PROSZĘ NIE NAMAWIAĆ MNIE DO PANI POJĘCIA "RELIGIJNOŚCI".
    PROSZĘ WZT. ZAJĄĆ SIĘ "TWORZENIEM PRAWA" I USYPIANIEM SWEGO JAK I INNYCH LUDZI O PODOBNEJ WRAŻLIWOŚCI SUMIENIA A NIE INDOKTRYNOWAĆ NAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Adiu !!
    AdNovum
    ps. lewak nigdy się nie ukryje bo światopogląd jaki reprezentuje wylezie jak słoma z butów jego dziadka.
  • @AdNovum
    A kto to jest "NAS" z dużej litery?
    A co do słomy z butów mojego dziadka to Pan sobie przeczyta kim był mój dziadek. Nie wiem komu ta słoma z butów tak nachalnie wyłazi. Zasmucę Pana, ale pochodzę z inteligencji od wielu, wielu pokoleń. Tej tępionej tak przez zaborców jak i komunistów.
    Jedno jest pewne, do niewiadomego, wykorzenionego "WAS" z pewnością się nie zaliczam.

    http://dlugodystansowiec.salon24.pl/175984,dlaczego-bede-glosowac-na-jaroslawa-kaczynskiego
    Przeczyta Pan i dowie się czym jest inteligencja, kim była moja rodzina i z jakimi wartościami się utożsamiam.
    Opowiedzenie się po stronie słabszego jest cechą charakterystyczną inteligencji, z której się wywodzę (dotyczy to zarówno zwierząt jak i kobiet). Jedną z największych tragedii Polski jest właśnie to, że ta inteligencja z wielopokoleniowymi tradycjami i wartościami, które reprezentowała została fizycznie zlikwidowana. Co pozostało to widzimy aż nadto wyraźnie. I jest to tragiczne.
  • @usuń09:21:53
    No i tak gładko prześliznęła się Pani po przez poszczególne swoje wpisy z meritum na personalia.
    AdNovum
  • @AdNovum
    Cytuję Pana:
    "ps. lewak nigdy się nie ukryje bo światopogląd jaki reprezentuje wylezie jak słoma z butów jego dziadka." I Pan mi mówi, że to ja prześlizguję się na personalia? Pisze Pan o słomie z butów mojego dziadka,
    profesora, który oddał życie za Polskę, który zginął w bitwie pod Bzurą ratując swojego przyjaciela. Mi zarzuca pan lewactwo? A co Pan o mnie wie Panie AdNovum? Trochę więcej odpowiedzialności za słowo.

    W dyskusji potrzebna jest logika i jakiś wspólny punkt zaczepienia. Do moich zasadniczych i ważnych pytań nie był Pan się w stanie ustosunkować. Myli Pan kulturę z prawem. W krajach zachodnich jest większe bezpieczeństwo na drogach NIE DLATEGO, ŻE NIE MA TAM PRAWA DROGOWEGO ALBO DLATEGO, ŻE LUDZIE KIERUJĄ SIĘ DEKALOGIEM. Jest większy respekt dla prawa i jest ono egzekwowane. U nas jest przyzwolenie na łamanie prawa. Jest przyzwolenie społeczne na alkoholizm, który jest jednym z głównych przyczyn wypadków drogowych. Prawodawstwo jako takie regulujące zasady życia społecznego i państwowego jest konieczne. Ustanawianie prawa wymaga jednakowoż ustanowienie mechanizmów jego prawidłowego funkcjonowania. To nie ustanawianie prawa jest złe samo w sobie. Z dobrym prawem jest jak z kulturą - nie utrudnia życia ale je usprawnia, a w wypadku zwierząt bierze je w ochronę przed zwyrodnialcami i ludźmi bez sumienia. Argument, że u nas nie ma dobrych dróg, co jest prawdą, nie jest argumentem, że nie powinno być prawa. Powinny być i dobre drogi i respektowane prawo drogowe. Sugeruje Pan, że dobre drogi rozwiążą problem pijanych za kierownicą i ochronią przed piratami drogowymi?

    Jeżeli Pan uważa, że prawo jest niepotrzebne to proszę również, podobne jak inicjatywa obywatelska o ochronie zwierząt, zebrać podpisy pod akcją: "Jedynym prawem Dekalog". Zobaczymy ile obywateli podpisze się pod tym postulatem. Do tego trzeba by również dodać akcję "Polska dla Polaków i katolików". Co bowiem zrobić z ateistami , sceptykami lub wyznawcami innych religii?

    Pisze Pan arogancko, że usypiam własne sumienie. To Pan usypia swoje posługując się w tym celu religią. Mi religia każe się pochylić tak nad dolą człowieka jak i zwierzęcia. Pan wybiera nad jaką nędzą się pochylić. Proszę dokonać rzetelnego rachunku sumienia. I nie rzucać w bliźniego kamieniem i inwektywami. Trzeba bowiem dużo arogancji aby zarzucać mi lewactwo. W pewnych jednak kręgach prawicowo-religijnych opowiedzenie się za zwierzętami i próby poprawienia ich losu, tak samo jak wypowiedzenie się za prawami kobiet jest dyskwalifikowane jako lewactwo. I to jest właśnie powodowane brakiem sumienia, współczucia jak i różnicami kulturowymi. Dominuje bowiem u nas typowa mentalność wiejska, czy plebejska, która wychodzi z założenia, że kobieta i zwierzę powinno znać swoje miejsce. Pies w budzie na łańcuchu a kobieta przy dzieciach i w kuchni. Na całe szczęście te poglądy to już passe. Duch czasu wieje już innymi drogami. I tego nie zmienicie.

    Zastanawia mnie również prosta zależność - im większa deklarowana publicznie religijność tym większa agresja, zacietrzewienie i brak współczucia okazywanego zwierzętom. Dla niektórych religia jest chyba uzasadnieniem dla własnych kompleksów, emocjonalnego zobojętnienia i uzasadnienia własnej wyższości. Tylko, że wiara powinna być ciągłym wyzwaniem i poszerzaniem wrażliwości własnego sumienia. Czego serdecznie życzę.
    Polecam również inny mój wpis dotyczący kwestii zwierząt a poruszający inny aspekt tego zagadnienia.
    http://dlugodystansowiec.salon24.pl/276020,o-okrucienstwie-wobec-ludzi-i-zwierzat

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930